brak komentarzy

Co słychać w FIMach, czyli o inicjatywach mrągowskiej młodzieży

FIMy to...

...inicjatywy realizowane przez młodych ludzi dla siebie samych, rówieśników i mrągowskiej społeczności. Po co? Po to, aby pokazywać, że zmienianie rzeczywistości wokół siebie należy zacząć od samego siebie. Po to, aby dawać alternatywę na „nic-się-nie-dzieje” i „nie-mam-co-ze-sobą-zrobić.” Wreszcie po to, aby udowodnić, że czas wolny, dobre towarzystwo i odskocznia od codzienności to coś więcej niż chillout przy alkoholu i innych używkach. Najlepszą profilaktyką jest bowiem… brak potrzeby. Bo po co, skoro jest tyle innych możliwości?

Weź (nie) Pytaj?!

Piątkowe popołudnie rozpoczęło się niezwykłym zetknięciem dwóch światów, które okazały się sobie zaskakująco bliskie. To finał inicjatywy „Weź (nie) pytaj?!” poświęconej społecznemu spostrzeganiu niepełnosprawności
w codziennych kontaktach międzyludzkich. Ci, którzy przybyli na wystawę fotograficzną, a następnie wzięli udział
w dyskusji, mogli przekonać się, jak bardzo niepełnosprawność może zarówno dzielić ludzi, jak ich łączyć. Pomimo wszelkiego rodzaju barier - architektonicznych, społecznych, mentalnych – osoby z niepełnosprawnościami mogą nam, pełnosprawnym, przybliżyć takie przeżywanie świata, jakiego nie znamy, co więcej, mogą uświadomić nam, że wszyscy mamy swoje bariery, w pokonywaniu których potrzebujemy wsparcia i pomocy. I tak po dwóch godzinach
w sali konferencyjnej MCAL uczestnicy seminarium doszli do wspólnego wniosku: chcemy poznawać siebie
i wspólnie działać na rzecz znoszenia wszystkich swoich barier.

Emilia Turek podsumowuje: „Jako liderka inicjatywy "Weź (nie) pytaj?!" chciałabym podziękować tym, którzy byli na tym wydarzeniu. Daliśmy przestrzeń, możliwość powiedzenia tego, co dla was ważne. Niedługo zostanie opracowany dekalog, który zostanie wstawiony na stronie FB/Foto-percepcja. Najprawdopodobniej to początek, a także wstęp do przeprowadzenia kolejnych działań. Mam nadzieję, że stwierdzenie "my jesteśmy zmianą" nabierze większego znaczenia.”

wezniepytaj
weź nie pytaj

Brater-Stwo

W tym samym dniu odbyło się kolejne spotkanie patrolu wędrowniczego H.A.O.S. Celem było przygotowanie uczestników do wędrówki oraz gry nocnej, w której wezmą udział 10 listopada. Wieczór rozpoczął się oglądaniem filmu pt. ,,Kamienie na Szaniec”. Potem nadszedł czas na kuźnicę – to taka specjalna przestrzeń, gdzie można wymienić się osobistymi odczuciami i refleksjami, tym razem odnośnie konkretnych bohaterów filmowych i realiów ich życia w tamtych czasach. Uczestnicy jednomyślnie stwierdzili, że problemy m.in. miłości oraz różnych wartości w życiu są ponadczasowe i dotykają każdego młodego człowieka. Zaobserwowali również, że pomimo przeciwności losu ci młodzi ludzie wciąż byli radośni,
a tego właśnie brakuje we współczesnym świecie: radości z małych rzeczy.

Ekipa H.A.O.S, licząca w tej chwili 12 osób w wieku od 16 do 23 lat, rozpoczyna kolejny etap swojej inicjatywy, czyli "Brater-Stwo". Zapowiada się całkiem niechaotycznie, a jednak z zapewnieniem adrenaliny.

braterstwo

Zaginiony Świat

„Nie wiedzieliśmy wcześniej, że są cmentarze gdzie nie wolno wyrywać korzeni, nie wolno sprzątać w piątki. - mówi Monika Kuliś., liderka inicjatywy "Zaginiony Świat". 22 października razem z Magdaleną Lewkowicz wyruszyli do Mikołajek, aby oczyścić zapomniany cmentarz żydowski. „To ciekawe poznać inne tradycje. - relacjonuje Monika. - Zobaczyć nagrobki w dwóch językach niemieckim i hebrajskim. Nie wiedziałam że
w Mikołajkach jest cmentarz żydowski. Duże wrażenie zrobiły na mnie wzory na macewach. Mamy już doświadczenie w porządkowaniu cmentarzy, ten nie był tak zaniedbany jak pozostałe. Uporaliśmy się z liśćmi,
a potem gumowymi rękawicami wyczyściliśmy macewy. To była inna technika niż na poprzednich cmentarzach. Zrobiliśmy też maziaje, fajna sprawa, bo można przeczytać, zabierając je ze sobą, kto i kiedy został pochowany. Moje wrażenia są jak zawsze pozytywne, bo wiem że dzięki temu przetrwa dłużej pamięć o tym miejscu.”

Inicjatywa tej grupy odbiła się już naprawdę szerokim echem. Jeden z potomków ludzi pochowanych na cmentarzu w Mikołajkach, mieszkający w USA, poznał nagrobki na zdjęciach opublikowanych w sieci, i napisał do realizatorów akcji z podziękowaniami. „Nasza praca ma sens!” - stwierdza ekipa i zapowiada wystawę swoich "maziajek".

zaginionyswiat
zaginionyswiat2

Materiał dofinansowany przez Gminę Miasto Mrągowo

zachowajtrzezwybanner

Zostaw komentarz